Niedziela, 9 maja
„Była godzina 22.00. Nagle w domu pani Małachowskiej rozległ się krzyk. ” - Tak opowiadał naoczny świadek.
Inspektor Partek razem z kolegami przyjechał na miejsce zdarzenia. Według telefonów ludzi, doszło tu do morderstwa. Konkretnie została zamordowana pani Marta Małachowska. - Pokojówka opowiadała:
- Akurat sprzątałam w domu pani Marty, aż nagle rozległ się krzyk. Pobiegłam na górę. Tam leżało martwe ciało. To tyle co wiem. Przypuszczam że musiał ją ktoś zabić strzałem w głowę. - weszli do pokoju – Widzi pan te ułamki szyb? Złodziej musiał wtargnąć po rusztowaniu. Musi pan wiedzieć, że remontują nam dom. To pewnie jakiś robotnik się tu wkradł.
- Panie inspektorze, złapaliśmy tego mężczyznę pod domem. - powiedział Inspektor Rolek.
Po dokładnych pytaniach Inspektor Partek doszedł do wniosku, że mężczyzna nie jest aż tak podejrzany. Ale nagle miał olśnienie: Nie będą mi wierzyć, że to nie on. Tyle że ja im dam dowód.
- Inspektorze Rolek, czy poszuka pan pod oknem czegoś typu pistolet?
Po krótkiej chwili Rolek przyniósł pistolet, który na dodatek był rewolwerem. Partek kazał jemu z niego wypalić. Nie udało się.
- Panie Partek on nie strzela. Ma tutaj duże wgniecenie.
- No właśnie, niech pan zauważy że pokój, w którym znajduje się ciało pani Marty znajduje się na drugim piętrze. Dlatego mogę z czystym sumieniem, na podstawie dwóch powodów powiedzieć, że to właśnie pokojówka zabiła panią Martę. Proszę ją aresztować.
Ten przypadek Inspektor Partek może zaliczyć do rozwiązanych z sukcesem.
Jakie dwa powody Partek miał na myśli?
1. W niedziele robotnicy nie pracują, więc to nie mógł być budowlaniec.
2.Rewolwer miał wgniecenie, a to znaczy, że spadł z dużej wysokości. Pani Marta była na drugim piętrze. Stąd pokojówka zrzuciła rewolwer. Gdyby to był ten mężczyzna, to rewolwer nie miał by takiego wgniecenia.
Ten przypadek Inspektor Partek może zaliczyć do rozwiązanych z sukcesem.
czwartek, 21 października 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz